7 lekcji dla founderów i startupów po CSF2023

Miałem okazję wysłuchać większości prelekcji i uczestniczyć w części zamkniętych warsztatów i wykładów. Pozytywnie zaskoczył mnie poziom wiedzy, którą dzielili się prelegenci.

Cieszę się, że sposób w jaki Zespół Push Buttons prowadzi klientów w ich drodze od pomysłu do produktu, jest spójny z podejściem prezentowanym przez międzynarodowych specjalistów.

Uważam, że wiedza prezentowana podczas CSF2023 jest kluczowa dla przyszłych founderów. Dlatego postanowiłem podzielić się z Tobą najważniejszymi przemyśleniami.

Mam nadzieję, że dobrze je wykorzystasz!

Pierwszymi inwestorami w Twój startup są Twoi klienci!

Spotkałem wielu founderów sfrustrowanych tym, jak ciężko pozyskać inwestorów. Wbrew pozorom, to wymaga na prawdę ciężkiej pracy.

Dlatego pamiętaj, że startup można rozwijać dzięki bootstrappingowi – tworzeniu produktu/firmy w oparciu o własne środki finansowe (czasem też pożyczone od znajomych/rodziny). To rozwiązanie, które niejako zmusza foundera do szybkiego poszukiwania klientów i finalizowania sprzedaży. W efekcie, pozyskany w ten sposób kapitał jest inwestowany w rozwój produktu. I tym sposobem pierwsi klienci stają się Twoimi inwestorami.

Zaangażowani na wstępnym etapie klienci są też bardziej skorzy do dzielenia się cennym feedbackiem. Rozmowy z nimi możesz więc wykorzystywać do ciągłego ulepszania swojego produktu.

Aspekt ciągłego feedbacku jest często niedoceniany.

Zacznij sprzedawać produkt nawet jeśli nie jest gotowy.

Tak jak wspomniałem wcześniej, zdobycie klientów na wczesnym etapie jest świetnym rozwiązaniem.

A co jeśli Ci powiem, że możesz mieć klientów jeszcze przed powstaniem produktu?

To najlepszy sposób na zwalidowanie pomysłu i rozpoczęcie budowania kapitału finansowego na rozwój! Nie jest to zawsze możliwe, ale na pewno warto spróbować.

Aby przetestować swój pomysł i zdobyć pierwszych klientów możesz zbudować landing page, skonfigurować reklamy online i sprawdzić, czy odwiedzający postanowią dokonać zakupu. Nawet jeżeli po zaakceptowaniu ceny i kliknięciu „Kupuję” otrzymają informację, że produkt nie jest gotowy i będą mogli go kupić w późniejszym terminie.

Innym rozwiązaniem jest znalezienie klienta, który będzie gotów zapłacić za część funkcjonalności zbudowanej dla niego (jeżeli jest zgodna z kierunkiem rozwoju produktu).

Oba sposoby są świetne do tego, by zdobywać fundusze i budować trakckję.

Nie wydawaj zbyt dużu pieniędzy (i czasu) na MVP.

Znam mnóstwo founderów, którzy dopieszczali swoje MVP do doskonałości. Dbali o to, by zawierało wszystkie funkcjonalności, które ich zdaniem były niezbędne do dokonania pierwszej sprzedaży. No coż… większość z nich to nie były historie sukcesu.

Właściwie w większości przypadków było wręcz odwrotnie. Dodawanie coraz większej liczby funkcjonalności do MVP i budowanie idealnego produktu przed wprowadzeniem na rynek powodowało, że tracili możliwość testowania pomysłu, zbierania feedbacku, ulepszania i iterowania. W kilku przypadkach stracili możliwość odczytania silnych sygnałów rynku do pivotu, na który finalnie zabrakło budżetu.

Więc zapamiętaj – znacznie lepiej wystartować z MVP i rozpocząć proces uczenia się rynku jak najszybciej, niż dopieszczać produkt do idealności i zaliczyć mocną porażkę…

Upadaj szybko, ucz się jeszcze szybciej.

Zostańmy chwilę dłużej przy porażkach (ale nie zbyt długo 😊).

Każdy z odnoszących sukcesy founderów opowiadał o swoich porażkach. Bez żalu, bez poczucia wstydu. I każdy z nich potwierdzał, że każda porażka to okazja do nauku, ulepszenia siebie (i produktu) oraz ruszenia dalej z jeszcze większą szansą na sukces.

Dlatego zapamiętaj – nie bój się upadków i porażek, ponieważ są one naturalnymi krokami w drodze do sukcesu. Ale tylko wtedy, gdy wyciągniesz lekcję i nie powtórzysz tych samych błędów w przyszłości.

Myśl globalnie od samego początku!

Zapytani o radę dotyczącą globalizacji, wszyscy founderzy zebrani na panelu dyskusyjnym powtarzali „Think global from day one”.

To wcale nie oznacza, że musisz sprzedawać swój produkt na nieznanych rynkach od samego początku. Nie! Wręcz przeciwnie – bardzo dobrze jest zacząć na rodzimym rynku. Na rynku, który znasz, z klientami i kulturą, które świetnie rozumiesz.

Wykorzystaj ten rynek do zwalidowania pomysłów, rozruszania trakcji, a następnie rozpocznij operacje na innych, bardziej znaczących (większych) rynkach. W większości przypadków to jedyna droga aby zostać scaleup’em i zdobyć nowe, znacznie większe finansowanie od inwestorów.

Twój produkt jest cool… i co z tego?

Avi Wiesenberg – Partner w Team-X – podczas prezentacji zatytułowanej 'From Lead to Close Won! How to sell to global companies!’ pokazał slajd 'Your product is very cool’ po czym dodał 'So what’?

Następnie wytłumaczył, że nie ma żadnego znaczenia jak fajny jest Twój produkt dopóki nie rozwiązuje on prawdziwych problemów Twoich klientów. Na prawdę niewiele osób zapłaci za produkt tylo dlatego, że jest on „cool”. W większości przypadków klienci oczekują w zamian prawdziwej wartości.

Dlatego jeżeli chcesz zbudować produkt, który będzie sprzedawalny, odkryj problemy swoich użytkowników. Zbuduj rozwiązanie i naucz się jak skutecznie przedstawiać jego wartość.

Bez tego Twój produkt zostanie tylko gadżetem, za który zapłaci tylko garstka osób.

Nie umniejszaj swojej wartości.

Ostatnia rada kierowana była szczególnie do polskich founderów.

Podczas wykładu 'Raising a successful A round from International VCs’, Ariel Finkelstein przedstawił wiele cennych rad dla polskich startupów. Jedna szczególnie do mnie trafiła. Chyba dlatego, że często spotykam się z tym podczas różnych eventów.

My, Polacy, musimy się uczyć jak sprzedawać produkty ale także siebie. Tylko niektórzy z nas mają ten naturalny instynkt. Niestety większość obniża swoją wartość utrzymując wewnętrzne przekonanie, że inni są lepsi, silniejsi i bardziej wartościowi. Szczególnie jeżeli chodzi do porównania rodzimych przedsięwzięć z biznesami z USA.

Rada od specjalisty – nie rób tego 🙂 Uwierz w siebie, uwierz w swój produkt i nie zaniżaj swojej wartości.

Jesteśmy tak samo dobrzy jako founderzy jak inni. Albo nawet lepsi.

Nigdy o tym nie zapominaj!